SygnalyDnia / Bogdan Borusewicz o kampanii wyborczej i Marku Dukaczewskim
Marszałek Senatu uważa, że premier, godząc się na debatę z Aleksandrem Kwaśniewskim, wspiera lewicę. Bogdan Borusewicz powiedział w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że Jarosław Kaczyński staje się w ten sposób kolejnym politykiem, który "wspiera lewą nogę". Zdaniem Bogdana Borusewicza, dziwna jest sytuacja, w której PiS oskarża Platformę o dążenie do koalicji z LiD, a sam wspiera lewicę. Marszałek, pytany o koalicję PO z Lewicą i Demokratami, powiedział, że po sojuszu PiS-u, LPR i Samoobrony wszystko jest możliwe. Marszałek Borusewicz, kandydujący do Senatu z list PO, uważa, że brutalna kampania wyborcza jest robiona na zapotrzebowanie mediów. Według niego, tak ostry ton kampanii narzucił premier Jarosław Kaczyński, który - jak się wyraził - "zarządza polityką poprzez konflikt". Gość "Sygnałów Dnia" uznał, że taka kampania jest niekorzystna, bo działa na emocje, a nie na rozum. Pytany o sprawę szkolenia w Moskwie byłego szefa WSI Marka Dukaczewskiego, marszałek Borusewicz powiedział, że jest to sprawa znana. Koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann pokazał wczoraj w telewizji TVN24 dokument potwierdzający, że były szef WSI w 1989 roku odbył szkolenie w ministerstwie obrony ZSRR. Według gościa "Sygnałów Dnia", samo szkolenie nie musi jeszcze świadczyć, iż ktoś był agentem. Zdaniem Bogdana Borusewicza, byłaby to "prosta, a nawet prostacka" wizja świata.
Rzecznik Samobrony Mateusz Piskorski jest przekonany, że sąd nakaże dziś liderowi SLD Wojciechowi Olejniczakowi przeproszenie Samoobrony za swoją wypowiedź. Olejniczak został pozwany za bezpodstawne - jak twierdzi Samoobrona - pomówienie Andrzeja Leppera, że przyczynił się do śmierci Barbary Blidy. Mateusz Piskorski oświadczył w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że Samoobrona będąc w rządzie nie miała żadnego wpływu na resorty siłowe, a Olejniczak dobrze o tym wiedział. Rzecznik Samoobrony wyraził zdziwienie decyzją Jarosława Kaczyńskiego, który chce spotkać się z Aleksandrem Kwaśniewskim w publicznej debacie. Mateusz Piskorski jest zdania, że przywódca LiD "jest poważnie chory", a wskazuje na to, jego zdaniem, zachowanie byłego prezydenta na Ukrainie. Polityk Samoobrony dodał, że "być może premier chce się spotkać z chorym politykiem, aby łatwiej go pokonać". Mateusz Piskorski powiedział też, że po decyzji Leszka Millera o starcie do parlamentu z listy Samoobrony wzrosło poparcie dla tej partii w Łodzi. Stało się tak, zdaniem Piskorskiego, gdyż Miller ma konkretne propozycje rozwiązania problemów miasta. Rzecznik Samoobrony zarzucił przy tym LiD-owi, że "wycierając sobie twarz" lewicowością, realizuje program liberalny. Komentując opublikowane w "Rzeczpospolitej" wyniki sondażu, wskazujące na spadek poparcia dla dwóch głównych partii, Piskorski powiedział, że jest to wynik kampanii, prowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość i Platformę Obywatelską. Polityk Samoobrony dodał, że dobrze się stało, iż wyborcy zrozumieli, że na scenie politycznej liczą się też inne ugrupowania.
Powodem przecieku o akcji CBA w resorcie rolnictwa mógł być debiut giełdowy Petrolinvestu, najważniejszego przedsięwzięcia Ryszarda Krauzego - twierdzi "Dziennik". Gazeta pisze, że widok zakutego w kajdanki Andrzeja Leppera wywołałby gigantyczny kryzys rządowy, a giełda kryzysów nie lubi. Dlatego - jak pisze "Dziennik" - Krauze mógł ostrzec szefa Samoobrony o akcji w ministerstwie rolnictwa. Wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz nie wyklucza prawdziwości takiej wersji zdarzeń. Polityk, który był gościem "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, zaznaczył jednak, że sprawa jest skomplikowana, a on sam nie chce "knuć spiskowych teorii dziejów". Jednak - jak podkreślił - wcześniejsze doniesienia o wsparciu Krauzego dla polityków Samoobrony Danuty Hojarskiej i Lecha Woszczerowicza, składają się w pewną całość. Pytany o stosunek Krauzego do Andrzeja Leppera, Paweł Poncyljusz powiedział, że z punktu widzenia biznesmena, wolałby "mieć na krótkim łączu wicepremiera, niż go nie mieć".
Przywódca SLD, wicemarszałek Sejmu Wojciech Olejniczak zarzucił PiS-owi, że nie zgodził się na zmianę konstytucji, uniemożliwiającą przestępcom kandydowanie do Sejmu. Olejniczak skomentował w ten sposób informacje, że posłanka Samoobrony Renata Beger kupowała podpisy na listach wyborczych. "Wstyd, wstyd po prostu", powiedział Olejniczak w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia. Wyraził przy tym nadzieję, że Beger nie zostanie wybrana do Sejmu. Olejniczak dodał, że dziennikarze powinni zdecydowanie potępiać takie osoby, jak posłanka Samoobrony. Polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej skrytkował też minister spraw zagranicznych Annę Fotygę. Olejniczak powiedział, że polska dyplomacja nie powinna proponować ustępstw w sprawie Traktatu Europejskiego w zamian za wysokie stanowiska w Unii. LiD chce objąć pomocą socjalną ludzi ze wszystkich grup społecznych - zapowiedział lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciech Olejniczak. Wyjaśnił on, że przyjęte ostatnio ulgi na dzieci otrzymają tylko ci, którzy płacą podatek PIT, co wyłącza z ulg między innymi rolników. Wojciech Olejniczak powiedział, że LiD jest za utrzymaniem wszystkich podatków na obecnym poziomie, a także za wprowadzeniem euro przy utrzymaniu osłon socjalnych dla najuboższych. Polityk SLD dodał, że LiD utrzyma coroczną waloryzację rent i emerytur.